No to ja zacznę od tego, że od początku chciałam uczyć robić na dworze i jednocześnie do kuwety - dla wygody, no i, żeby pies nie trzymał na siłę, jak np. nie będzie nas w domu kilka godzin, albo na dworze będzie mr?z potworny. No w końcu to York, delikatne chuchro.
Zanim odebrałam szczenię, kupiłam podkłady/ maty (takie jak na ł?żko dla starszych ludzi leżących). Mała dostała od Hodowczyni wprawdzie dry bed'a, na kt?rego miała sikać ale ona od początku wolała na tym spać, nigdy się na niego nie wysikała u mnie w domu.
Jak Queenkę przywiozłam to wkoło jej ł?żeczka porozkładałam kilka zakupionych podkład?w oraz kuwetę, kt?rą kupiłam na allegro. Taka ze sztuczną trawką, łatwa w myciu. Na tę kuwetę też ułożyłam w.w. matę. I to na tę trawkę Queen będzie się załatwiała docelowo.
Jak sikała to przeważnie chwilę po przebudzeniu, w otoczeniu posłanka - czyli na matę. W tym momencie ją chwaliłam i nagradzałam. I tak w k?łko. To samo z kupką. Z dnia na dzień odcinałam nożyczkami zasikane miejsca podkładów, zeby nie wyrzucac calych z powodu kilku malych plam. Zostawały z nich coraz to mniejsze kawałki. Mała kojarzyła, że załatwiać się należy na podkładach.
Oczywiście wpadki na podłodze się zdarzały, wtedy m?wiłam 'fe!' i przenosilam na podkład.
Potem podkłady i kuwetę odsuwałam coraz dalej od posłanka, bo mała nie chciała sikac blisko ł?żeczka jak już się oswoiła z domkiem.
I zn?w stopniowo wycinałam, aż został kawałek podkładu przed kuwetą i kawałek na kuwecie - na tej sztucznej trawce.
Oczywiście nagrody i pochwały jak by to było coś mega super wielkiego za każde sikanko :)
Z każdym dniem kuwetę podsuwałam bliżej balkonu, usunęłam podkład przed kuwetą.
Na dzień dzisiejszy wygląda to tak: na balkonie mam kuwetę, a na niej kawalek podkładu, kt?ry systematycznie zmniejszam. Queen połowę robi jeszcze na podkład i połowę juz na kuwetkową trawkę. Sukces będzie, jak usunę całkiem podkład i zostanie kuweta z trawką.
Opr?cz tego, wychodzimy na dw?r i tam r?wnież nagradzam małą za załatwienie się.
Spos?b wypracowałam na podstawie czytanych artykuł?w o nauce czystości szczeniąt. Uważam go za szybki i skuteczny. U nas trwa to zaledwie 2 tygodnie i 2 dni i efekty sa super. Jak idziemy w odwiedziny do teścia to biorę ze sobą podkład. Na początku odwiedzin pokazuję małej, że leży on w tym, a nie innym miejscu i ładnie z niego korzysta.
Dodatkowo, przy okazji gdy Queen sie budzi, albo widzę, że się jej chce i kieruje się w stronę balkonu, powtarzam komendę ' idz sikać!' zeby mała skojarzyła komendę z siusianiem.
Zdaję sobie sprawę, że było mi łatwiej, gdyż mam wolne od kiedy Queenka jest z nami, mam kawalerkę, więc mam ją na oku non stop i dodatkowo mieszkam tylko z Mężem, kt?ry rozumie to całe wychowanie i stosuje się r?wnież do tego. Systematyczność, cierpliwość i konsekwencja prowadzą do sukcesu. ;)
W etapie końcowym została kuweta z kawałkiem maty.