Dobry wieczór.
My mamy przez weekend pilnować pieska koleżanki mojej córki,bo Ona wychodzi za mąż i nie ma go z kim zostawić,boję się,że będzie piszczał.To też jest york,byli u nas z nim w niedzielę,żeby poznał nasze psiaki,Rubin się go bał,a Molly neutralna,najbardziej Kropka się cieszyła z nowego kolegi,aż on jej już miał dość.Mam nadzieję,że nie będzie tak źle ale myślę,że najgorzej będzie jak go zostawią,a on będzie ich szukał.:smutny: