Dzień dobry, dziś mi lepiej :)
Od tygodnia kolega truł mi gitarę żeby załatwić mu części do samochodu i koniecznie wziąć je do domu bo on nie może podjechać, wyłożyłam pieniądze, czekałam tydzień, wczoraj podjechał i stwierdził że on tego wszystkiego nie potrzebuje i że weźmie tylko dwie części a resztę to ja mogę zabrać, do tego nie zapłacił mi jeszcze bo on nie ma pieniędzy przy sobie...Co jak co ale dziewczyny to jest w sumie 700zł ja teraz muszę odkręcać żeby odzyskać jakieś pieniądze i pewnie poczekam trochę za nim mi odda za to co wziął żeby sprawdzić czy pasuje...