Cześć dziewczyny,
rany julek w Białymstoku taka pogoda że nie wiem co się dzieje. Raz śnieg, raz deszcz. Chyba zrobię tak jak Bandzior, podkule się i uciekne do łóżka :) dziś spacery będą nie lada przeżyciem dla mojego malucha :)
Monika - ja mam właściwie cały kręgosłup do wymiany jak to mówię, przepukliny i wypukliny jakieś uciski, ogólnie rzecz biorąc mam genetycznie obciążone słabe kości bardzo, gdzieś jakaś martwica również. Ale najgorzej piersiowy odcinek. Boli od 3 lat tak że mam tego serdecznie dość. Rozumiem neurochirurga bo wiem że operacja w tym miejscu jest bardzo ale to bardzo poważna i ponad 50% szans na to że można z niej żywym nie wyjść. Rozumiem to. Ale to traktowanie, to olanie sprawy i jeszcze rzucanie się do pacjenta bo przychodzi na konsultacje z takim banałem jak to stwierdził. Bo przy tylko 3 przepuklinach nie powinnam mieć żadnych bólów, że coś sobie ubzdurałam. Zwątpiłam. Byłam już u drugiego neurochirurga - ten drugi jest tym który operuje najcięższe przypadki właśnie. Który również operował moją mamę, więc z polecenia. Niestety mnie potraktował przedmiotowo? Cóż. Wydałam 150 zł. Mogłam czekać do sierpnia na wizytę w szpitalu na NFZ u innego neurochirurga, który powie mi dokładnie to samo. Mówi się trudno.