tak, ja miałam podobny problem. Jak mówiłam chodź na spacer, na siku czy brałam smycz to uciekała pod łóżko (w galerii widać jak się chowa i żadnym cudem jej nie wyciągnę). Więc albo odpuszczałam albo potem na sposób brałam bo jest a raczej była łakoma na słodycze to kładłam jej w drzwiach wejściowych i takim sposobem wychodziła.
Teraz gdy ma cieczkę sama drapała co godzinę w drzwi i chętnie wychodziła, mam nadzieję, że już jej tak zostanie bo wiem, że to jest duży problem.
Nie wiem tylko dlaczego raptem przestała wychodzić, było kiedyś inaczej...
Mam nadzieję, że u mnie to przejdzie i życzę Ci tego samego :)