Cześć
Szukam i szukam i znaleźć nie mogę rozwiązania mojego nowego problemu.
Problem jest chyba dość złożony, jego podstaw mogę się tylko domyślać.
Sytuacja wygląda tak:
Mam nowego pieska 3-letnia suczka york.
Pies załatwia się w domu (wiem, to dopiero nasz pierwszy tydzień, ale) widzę pewien problem...
Na spacer wychodzimy co 3h. Zwykle zdążam. Czasem jednak zdaży jej się zrobić w domu... i to głównie kupę. Już podczas robienia pies zdaje się być mocno zestresowany, przy próbie złapania go celem postawienia na podkładzie wpada w panikę, ucieka w kat albo pod meble posikując. Następnie (wyglada na to, że wie ci zrobił nie tak) wskakuje do swojego domku i nie chce wyjść. Postawiony na macie stoi nieruchomo bez końca i tez nie daje się przekonać do wyjścia. Problem mija gdy zaczynam się z nim bawić. Jakby się uspokaja. Aż do kolejnego incydentu. Dodatkowo mimo że wszystko jest ok suczka leży i co kilkanaście sekund drży przez chwilę.
Myślę, że poprzedni właściciele ostro karcili psa. Wiem (od nich samych), że bywało (zakładam, że nie bywało a było), że pies nie wychodził z domu po kilka dni.
Wszystkie potrzeby załatwiał w różnych miejscach w niewielkim mieszkaniu.
Czy mam szansę wyprostować tę psinę i jak? Czy to przypadkiem nie jest silna nerwica?