Witajcie kochani. Piszę do Was z prośba o porady i wsparcie, gdyż mam wielki problem ze swoją kochaną sunią. Szczeniaczek ma 5 miesięcy. Wszystko do tej pory było ok, sikała i robiła kupę na matę, lecz od jakiegoś czasu się to zmieniło. Z radości albo strachu iska gdzie popadnie. Jak jesteśmy w domu tak samo. Stawiamy ją na matę po drzemce zabawie ale wychodzi z niej i sika obok albo leci w dowolne miejsce i sika na dywanie itp. Gdy nie ma nas w domu lub ja jestem sama sika idealnie na matę, ani razu poza. Ręce mi już opadają, byłam u behawiorysty prosząc o porady, dowiedziałam się, że moja sunia ma "syndrom zbyt kochającego psa", czy ktoś z Was spotkał się z czymś takim ? jak temu zaradzić ? Jedyne co się dowiedziałam to to , że od początku mamy ją uczyć sikać na matę i ma ssie ni a zajmować każdy a nie tylko ja :( jak ona za mną jak cień chodzi. Myślałam, że to wina tego , że hodowla za wcześnie nam ją oddała (1 mies i 2 tyg). Pomocy bo ja już nie wiem co robić .... (