Drodzy, bardzo się martwię o mojego yorka. Przez chwilę nieuwagi mój piesek (8 lat, okaz zdrowia) zjadł małą (ok. 7 cm) zdechłą rybkę.. Nie wiem w jakich kawałkach ją zjadł, ale martwię się bardzo co będzie dalej... Oczywiście liczę się z tym, że zbyt duży kawałek może mu podrażnić układ pokarmowy - kiedyś już tak się zdarzyło ale na szczęście sytuacja szybko została opanowana. Póki co będę go obserwować, jeszcze nic się nie dzieje więc żadne ości się nie oddzieliły, nie kaszle, nie dusi się. W razie czego będę w kontakcie z weterynarzem.
Czy zdarzyło się komuś coś takiego? Lub podobnego, że piesek szybko zjadł jakieś inne martwe zwierzątko? Czy może to się skończyć tylko wymiotami bez innych skutków ubocznych? :smutny: I czy jest coś, co mogę zrobić, żeby mu pomóc?