Byliśmy rawie 2 miesiace na wsi, zauważyłam, że Toby je wszystko co popadnie, jakby non stop był głodny. Np obierki po warzywach, siano, jedzenie królicze, wszystko co do niego się przyczepiło, raz biegał ze spleśniałym zielonym chlebem, który gdzieś w polu zakopał pies siostry. Na zapach orzechów, migdałów itp to zachowuje się, jakby to nie wiadomo, jaki rarytas to był. Wiecznie stałby pod klatką chomika lub królika i z miłą chęcią wpałaszowałby ich miski.
Czy takie zachowanie jest normalne? Powiedziałam o tym wetce to dała multiwitaminki, powiedziała, że można też podawać rumen tabs i dezo tabs