Paulinko, to co pisze Ci Asia powinno podnieść Cię na duchu :okok: :okok:
Samą prawdę napisała :okok:
I ja od siebie dodam, żebyś się nie załamywała - wszystko się ułoży - albo z dotychczasowym chłopakiem, albo z innym :okok:
Ja swojego Grzenia poznałam jak miałam 24 lata i od razu wiedziałam, że to mój przyszły mąz i ojciec moich dzieci ;) dlatego wcale nie miałam wątpliwości jak na drugiej randce (widzielismy się wtedy drugi raz w życiu) były zaręczyny - cała moja rodzina i znajomi pukali się w czoło i myśleli, że zdurniałam do reszty :wysmiewacz:
a ja tymczasem jestem już 8,5 roku po ślubie i zamierzam tak wytrwać do końca życia :lol:
Paulinko kochana, przecież nie jest powiedziane, że nie urodzisz dzieci :mysli:
Poczęcie nowego życia może być nieco trudniejsze w Twoim przypadku, niż to się dzieje statystycznie, ale nie jest to wykluczone :okok: :okok:
A jak pisała Asia - niekoniecznie swoje dziecko trzeba urodzić (tak na marginesie, to ciąża i poród to żadna atrakcja ;) )
Bardzo, bardzo mocno i z całego serca życzę Ci szczęśćia :buziak:
A ja Kochane jutro zaczynam nową prcę -zobaczymy, czy ja będę odpowiadała pracowawcy, a czy praca będzie odpowiadała mi :mysli:
Kolejny plus mojej pracy to to, że nie będę musiała zrezygnować z naszego forum - wszystko da się pogodzić pięknie :radocha: