Dziewczyny mam straszny problem :(
Otóż pewna dziewczyna ode mnie w pracy zakochała się w moim Grześku i chodzi i rozpowiada straszne rzeczy... np że on mnie z nią zdradza itp itd... wiem, że to nie prawda ponieważ nawet mi mówi że spędzała z nim czas w momencie kiedy on był ze mną... Rozpowiada w pracy, że robi to wszystko bo to jej cel "żeby oni nie byli razem" bo ona chce żeby o nas gadali, bo jej to sprawia radosc ... Nie mam do niej siły wierzę Grześkowi, ale po prostu mam jej dość... Śledzi moje życie prywatne i mi dowala na każdym możliwym kroku ... Przecież nie pójdę do kierownika i mu tego nie powiem bo na dobrą sprawe co go obchodzi prywatne życie pracowników...
Czy jest jakiś spsób na załątwienie to w taki sposób by był legalny ? ...
Bo mobbing to raczej nie jest skoro w pracy nawet się do mnie nie odzywa...
A ja po prostu mam dość, gdybym mogła to bym się zwolniła no ale niestety mam pożyczkę którą trzeba opłacać więc nie jest to takie łatwe...
Czuję się totalnie bezradna :(
nie odpowiadam na zaczepki, nie prowokuje, a ona dalej z uporem maniaka swoje... ale ilez mozna siedziec na tzw pupie i przyjmowac wszystko na klate :( moze wy macie jakies pomysły? co moge zrobic z tym 'fantem'