Moja Meguśka jak przyszła do mnie miała ponad 2 miesiące, a ważyła duuuużo poniżej kilograma (bliżej jej było do 0,5 ni z do 1,0 kg :szok: )
Asiulka/Abi u której Meguśka się urodziła ostrzegała mnie, że malizna może nie zrobić przez wagę hodowlanki...ale co zrobić jak człowiek się zakocha od pierwszego wejrzenia...(nie jeden człowiek...po Meguśkę pojechał mój mąż i to właśnie nasza królewna wpadła Grzeńkowi w oko, choć wcześniej nie wiedział, którą sunię wybrałam 😉 )
Teraz moja "kobita" waży 2,6- - waga idealna jak dla mnie...czasem warto słuchać serca, a nie rozumu 😉