Oj przepraszam :skromny: :skromny: :skromny:
Obiecuję poprawę :skromny: :skromny:
Postaram się wrzucić nowe fotki jak najszybciej :) :)
Cięgle nie mam głowy do robienia zdjęć - ledwo załagodzę sytuację z poprzednimi problemami juz przychodzą następne - wczoraj mój małżonek po raz kolejny miał stłuczkę, a jeździ od dłuższego czasu moją corsinką - jak tak dalej pójdzie to tylko na szrot będzie się nadawała :uoee: :uoee: :uoee:
Ale nawet nic mu powiedzieć nie wypada, bo ja sama za każdym niemal razem jak wyjechałam jego autem to coś narozrabiałam :P :P
Ale króciutką relację mogę zdać dzisiaj:
Małe rosną pięknie: Lady zapowiada się na blondyneczkę,a Megunia będzie czarnulką - chyba taką jak zawsze chciałam mieć - z ciemnym płaszczykiem i złotą główką :serce2: :serce2: :serce2:
Lady w dzień to czort nie z tej ziemi :szok: :szok: :szok:
Za to w nocy to taka moja kruszyneczka, która potrzebuje, żby ją przytulic i okryć kołderką jak dziecko :serce: :serce: :serce:
Za to z Meguni to rośnie sunia niezależna - śpi sobie tam gdzie w daną noc ma kaprys :lol: :lol: :lol:
Punia to prawdziwy terrier :okok: :okok: :okok: Musi mieć swoja porcje ruchu, musi pobiegać, musi się wybrudzić i poczochrać - raczej nie można o niej powiedzieć, że to dama :wysmiewacz: łobuzica raczej :wysmiewacz: :wysmiewacz:
Dancuś to już traktuje malutkie jak zło konieczne, ale takie z którym trzeba się pogodzić luzik luzik luzik
Nauczył sie "podlizywać" - pięknie prosi o smakołyki, włazi na kolana, nawet w kolejce do czesania się przepycha :wysmiewacz: :wysmiewacz:
Nawet nie wiecie ile radości te dwie malutkie wniosły do mojego domu :serce: :serce: :serce: :serce: