Kasia to, jak sam nie wskakuje, to możesz to pominąć. U mnie z Tobyego to kawał pieska więc trzeba go tego oduczyć, bo dziecko często leży na łóżku rodziców.
Pies nic złego zrobić nie chce, ale nie jest do końca świadomy, że może zrobić dziecku krzywde.
Po powrocie ze szpitala, musisz dać na spokojnie przywitać się z noworodkiem, dać obwąchać itp. U mojej siostry pies jest taki, że jest nieufny i potrafi ugryzc. Obawiali sie, ze bedie zazdrosny o dziecko. Ale było przeciwnie, pies stał się obrońcą i opiekunem, broni, żeby nieznajomi nie podeszli, a tacy bardxiej znajomi, patrzyli z dystansu. Czyli osoba, Maksio i dziecko, tak jakby zastawia swoim cialem dojscie do dziecka. Oczywiście, jak wlasciciele mu mowią, żeby odszedł, to lagodnieje. Jak maly spal w wozku, Maksio, zawsze przy nim był. Żartowaliśmy sobie, że fajnie by było, żeby jeszcze przewinął i mleko zrobił :okok: :lol: