Dziękuję, niestety nie potrafię nic szyć ... poproszę Mamę :)
Niby najmniejszy rozmiar a są luźne i te rzepy nic nie dają.
Dziś na szybkiego wymyśliłam, że dodatkowo gumką recepturką zwiążę i super, nic sie nie zsuwa. Bo mamy problem tylko z przednimi łapkami.
Sama kiedyś myślałam, że to dziwactwo, psy ubierać w ubranka a co dopiero buty, wariactwo. No ale jak mówię, mieszkam w samym, centrum, same schody w hotelu gdzie mieszkam są białe od soli. Nie zdąży wyjść i płacz (nie to że łapkę podnosi, stoi i wyje). A w bucikach biega jak szalona, kopie dziurki, nie ślizga się, ma cieplutko, łapki ochronione więc ja polecam.
Myślałam, że Pumi nie będzie chciała, czy nie będzie umawiała w tym chodzić, chodzi normalnie jak bez bucików.