Widzę, że większość ma szelki z MacLeather i smycze z Flexi, ja też 😉 Osobiście wolę smyczki automatyczne. Na samym początku, Figaro chodził na takiej zwykłej smyczy, chyba właśnie z AmiPlay, ale czasami chodził przy nodze, czasami szedł kawałek ode mnie, denerwowało mnie to ciągłe zwijanie i rozwijanie w rękach tej smyczy, a to się gdzieś plątało :[ W końcu kupiłam automatyczną z Flexi, linkową 5m i mam ją już rok, działa bez zarzutu, fakt jest już z lekka poturbowana, bo kilka razy mi spadła, raz mi Figo razem ze smyczą zwiał i ciągnął ją po chodniku :wysmiewacz:, ale działa :okok: Zawsze też mogę skrócić smyczkę na dowolną długość i zastopować blokadą :okok: