Kochana mi wygląda to na zwyczajne szukanie z tobą jakiejś zabawy, wiem ze w twoim mniemaniu jest to niefajne, ale w wyobraźnie Moli wygląda to tak: podbiega na Twoich oczach do kwiatka, obrywa mu listek, ucieka, ty ją gonisz, ona włazi pod kanapę, skupia na sobie Twoją uwagę, ma ubaw bo zaprosiła cię do JEJ zabawy a dodatkowo ma zajęcie w skubanie sobie listków :bezradny: tak to po prostu wygląda z perspektywy psa, to nawet nie jest chęć zjadania czegoś zielonego.
Zamiast kwiatek oddawać spróbuj najpierw go zabezpieczyć, na przykład ziemię zabezpiecz kamieniami, i to nie drobnymi, ale takimi fajnymi większymi polnymi jak na skalniaczek :okok: a roślinkę ogrodź płoteczkiem, ozdobnym tak by nie miała dostępu do listków a sam płotek był ozdobą w domku :) .
Jak Moli zacznie się do niego dobierać, odwróć jej uwagę rzucając aporcik, maskotkę, czy ciasteczko, niech sobie to ukradnie i ucieknie :)
A na braki czegoś zielonego kup gryzaki z chlorofilem lub algami morskimi :), doniczkowa roślinka specjalnie dla pieska może być jak rzucony raz kapeć, stary i do wywalenia, ale dla pieska to sygnał że kapcie są do zabawy, a on nie rozpozna nowy czy stary, tak samo z roślinką ta czy inna co za różnica :) :wysmiewacz: