Paulino pamiętam te historię , masakra . Dobrze ze miała ubranko !
Byłam tydzień temu w Skorzęcinie, tam jest jezioro . Ogólnie było tam 41- lecie babci i dziadka . Mika oczywiscie z nami. Jak byliśmy na molo , Mika chciala rzucić sie na kaczki 😃 . Wieczorem poszłam z ciocią i dzieciakami przejść sie , potem zaczęli tańczyć a ja stałam przy automacie z Miką na rękach . Po chwili zauważyłam na przeciwko mnie , jakiegoś chłopaka mniejwiecej w moim wieku . A po drugiej chwili podeszła do mnie laska jakas , 13-14 lat. Coś dala mi część , przywitała sie i pytała czy może psa na ręce , dałam jej ale smycz trzynalam . Pytała czy może sie przejdziemy a ja ze nie mogę ( chłopak wciąż stal ) , a ona , że aha. I tak myśli i pyta sie czy może wsiąść na chwile psa bo koledze chce pokazać. A ja, ze nie nie . szybko wzięłam Mike , ona sie odsunela, tak jak ją widziałam to tak z tym chłopakiem znikla . Ja byłam w szoku ! Nie wiedziałam co robić ,masakra