Nie ma mleka - sprawdzałam. Tosia w budzie, w której teraz prawie cały czas leży ( piszę prawie, bo Igor ją co jakiś czas z budy wypędza i zaczepia do zabawy ) miała zawsze swojego misiaczka, którego Igor jej zabrał.
No to co mam w takim układzie zrobić ? Burzusio ma gorący - już kilkakrotnie mierzyłam jej temperaturę, bo myślałam, że ma gorączkę, ale temp. była ok. Apetyt ma, ale jest trochę dziwna, tzn. trzyma się na uboczu - być może chce unikać zaczepek Igora. Na spacer wyciągam ją bo sama nie wykazuje zainteresowania, natomiast jak już jest na spacerze, to razem z Igorem maszerują i wąchają to i owo. Niby ok, a jednak te cycuszki nie dają mi spokoju. Może jestem zbyt przewrażliwiona :mysli: Kurcze...może przyczyną jest to, że Igor czasami dobiera się do cycków Tosi :mysli: