A ja chciałam się pochwalić :lol: zawsze skarżyłam się na włos Shilki :| ale od dłuższego czasu nie mamy z nim problemów :lol: sama jestem w szoku i trudno mi uwierzyć ze włosek tak się zmienił :rotfl:
Pamiętam w zeszłym roku wakacje nad morzem i codzienne 3 godzinne czesanie, kołtun na kołtunie :szok: gdyby wtedy w pobliżu był fryzjer na pewno przyjechałaby łysa :wysmiewacz: po powrocie z wakacji włosek robił się coraz lepszy, łatwiejszy w pielęgnacji :) później ciąża (przy której bardzo się martwiłamjak damy rade z włoskami), ale nie było tak zle, włosek a dnia na dzień coraz lepszy i dziś doszło do tego że Shilka może być czesana raz w tygodniu :hura4: nie ma ani jednego kołtuna :hura4:
Pewnie większość mi nie uwierzy, ale sama jestem w szoku i wciąż się zastanawiam co tak zmieniło ten włosek :mysli: sama nie wiem, zmieniałam karmę, parę razy szampony, witaminy :mysli:
Może to, ze w czasie pobytu nad morzem przy tych długich czesanaich, wyczesałam jej baaaaardzo dużo włosów :mysli: sama nie wiem :bezradny:
W każdym razie zawsze miałam z Shilki włoskami najwięcej roboty a teraz okazało się ze jest tej roboty najmniej :hura4: