Paulinka nam to chyba nie tylko takie same szczeniaki się podobają, ale i książki podobne czytamy - no przynajmniej niektóre ;)
Tak własciwie to jak mi ktos poleci jakąś książke to przeczytam bez względu na tematykę czy autora :lol:
Też przeczytałam cały "Zmierzch" bo chciałam na poczatku wiedzieć "o co to całe halo" i tak pierwszą część sagi w komputerze wymęczyłam, ale kolejne to juz w tradycyjnej papierowaj wersji doczytałam :) :)
I sie potwierdza po raz kolejny - film w porównaniu do ksiażki wypada słabiutko, ale i tak chetnie obejrzałam luzik
Ja uwielbiam wprost Judith McNaught - romansidła pisze - ale jakie :padam:
Polecam - mam wszystko w wersji elektronicznej - jakby ktos miał ochote to podeślę tylko zaznaczam, że to nie żadne "broszurki" harlekinowe, tylko porządne ksiażki po ok. 500 stronniczek :okok: :okok: Spłakałam sie na tych ksiażkach nie raz az do stanu, gdy pociąga się nosem :lol:
Ela skoro lubisz taką literaturę wojenną to polecam Ci "Zsyłkę" - jak chcesz to autrokę poszukam - w moim domu ksiażka ma duże znaczenie - opisane losy autorki są bliźniaczo podobne do życia babci mojego Grześka - nawet bardzo podobna okolica zesłania :|
Kasiulka a czytałaś coś Karen Robards ?
Na 100 % by Ci sie spodobało :okok: i też mogę przesłać niektóre pozycje na @ :)
A tak wogóle to czytam jak wiekszosć kobiet literaturę o ciężkim zyciu kobiet w imie barbarzynskich tradycji :| "Tylko razem z córką" "Spalona" "Kwiat pustyni" i moja ukochana "Sprzedane"
Ksiażka "Sprzedane" była w mojej szkolnej bibliotece w liceum kultowa - czekało się na nią w kolejce ze 2 miesiące i to nakaz się dostawało, że max tydzień można trzymać :lol:
Kupiłam ja sobie kiedyś na Allegro - sprawa łatwa nie była - kilka razy licyowałam zanim udało mi się wygrac licytację :lol: I jak robiłam przelew za nią (wtedy jeszcze na poczcie) to chłopak, który siedział po drugiej stronie okienka powiedział "Kupiła Pani tą ksiażkę - jest fantastyczna - też na nią poluję" :lol: a więc to najlepsza reklama.
Jeszcze pewnie cos polecę - jak mi się przypomni :lol:
Teraz mam "fazę" na druty i już na książki brak trochę czasu luzik