Jeżeli miałabym się ograniczyć do jednego psa to byłaby to sunia..
Chodzi tu o takie techniczne sprawy...
Dancek lata po działce koło domu i podlewa krzaczki i krzewy - w efekcie tego wszystko żółknie :uoee:
W domu też mi czasem "podleje" :uoee:
Jak nasika sunia, to wycierasz podłogę i po kłopocie, ale jak nasika pies to zwykle i ściana mokra i tu "zapaszek" się urzymuje :bezradny: