Zafundowały mi moje pupilki dzisiaj biegi przełajowe...
Otworzyłam drzwi, żeby wyszły na dwór, a ja w ty czasie zamierzałam założyć kurtkę i buty...psy wyleciały i zaczęły szczekać - wyjrzałam oczywiście co je tak nakłoniło do szczekania - a tam ptaszysko lata wielkie całkiem nisko.
Oczywiście nie było czasu na ubieranie się tylko wyleciałam z domu (krótki rękaw, )
i zapędzałam całą 4. do domu - myślały, że się z nimi bawię i zaczęły uciekać :uoee: , a ptaszysko poleciało polować na gołębie sąsiada :boisie: