Cześć Wszystkim, mam w sumie garść kłopotów z moim Yorkiem. Szczeniaczek ma prawie 6 miesięcy. W sumie nie wiem od czego zacząć.
Jak zostaje w domu jest wycie i pisk. Jak wychodzę ja albo mój mąż z domu jest pisk. Pies się przy tym cały trzęsie. Jazda autem - skomlenie i trzęsie się.
Na spacerach głośno szczeka na wszystkich, teraz na święta jak przyszli do nas goście szczekał dopóki nie wyszli z domu czyli jakieś 4 h do tego stopnia, że prawie ugryzł moją koleżankę. Rozważam pójście z nim do psiego behawiorysty.
Macie jakieś rady które mogłyby mi pomóc? Niedługo z mężem planujemy dziecko i w kontekście agresywnego yorka bardzo się obawiamy :( Proszę doradźcie coś? Czy ktoś miał podobną sytuację? :(