BAsiu ja już rok w takim remoncie, tkwie, zaczeło się w tamtym roku od grudnia jak wstawiali okna. Brałam bez obróbki, bo mąż miał wrócić i zrobić obróbkę. Tak więc posprzątałam, zostały tylko te okna z piankami. Wrócił, zrobił obróbkę i remont Salonu i cały pokój syna, bo był obity boazerią. Wszystko robi sam i po godzinach to strasznie się dłuży. Później wyjechał na 5 miesięcy i znowu zostawił mnie z takimi do połowy rozebranymi rzeczami. Teraz wrócił i jest niekończący się remont korytarza. Codziennie po 22 sprzątanie. Mieszkanie mamy małe, ciężko zachować czystość, prać ubrania, bo nie ma gdzie suszyć, zeby sie nie zakurzyły itp.No to się pożaliłam ;)
Widzisz Basiu i tobie udało się znaleźć dużo taniej. Tylko niestety te tańsze meble będą dopiero montowane pod koniec stycznia, a te droższe byłyby montowane 23 grudnia, ale trudno. Ważniejsze, ze dużo taniej