To lista z tematu, który założyła Iza (całosc jest tutaj <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.yorkowe.pl/viewtopic.php?t=45">http://www.yorkowe.pl/viewtopic.php?t=45</a><!-- m --> :
-gazety
- ręczniki zwykłe lub papierowe do wycierania szczeniąt i suki
- prześcieradła
- gencjana lub inny środek antyseptyczny
-olejek dla niemowląt
- nożyczki do obcięcia pępowiny
- gumowa gruszka
- poduszka elektryczna
- nić do przewiązania pępowiny
- kolorowe wstążeczki do rozróżnienia szczeniąt (opcjonalnie), frotki,
- termometr do mierzenia temperatury suki
- waga do ważenia szczeniąt
- notes i długopis
- zegarek
- pojemnik lub worek na łożyska i brudne ręczniki
- rękawiczki chirurgiczne
- mleko w proszku dla szczeniąt
- koniak (do pobudzenia szczeniąt) i zakraplacz (lub mała strzykawka)
- telefon do weterynarza
- przydatna może się okazać latarka - suki z reguły rodzą w nocy, wiec przyda się ona w razie konieczności wyjścia z suka na zewnątrz.
W chwili, gdy zacznie się poród przygotowujemy wodę rozrobioną z glukozą lub z łagodnym miodem (na 1l wody trzy czubate łyżki glukozy albo miodu). Taki napój podajemy suce na wzmocnienie w czasie porodu.
U nas sprawdziły się podkłady (takie z apteki lub supermarketu) - po porodzie łatwo było wszystko posprzatać :okok:
Punia bardzo mało krwawiła - prawie wcale nie było krwi :okok: Za to sporo wód płodowych :)
Rękawiczek nie używałam :)
Zamiast poduszki elektrycznej mam termofor :okok:
Jeżeli będziesz sama obcinała pępowiny to pamiętaj żeby nie ciąć za krótko, bo wtedy jest ryzyko, że pojawi się przepuklina :|
Pamiętam, że jak Punia skończyło rodzić to wyczuwałam jeszcze "gule" w jej brzuchu :szok: Myslałam, ze to martwy szczeniak, bo "gula" sie nie ruszała :szok:
Okazało się na szczeście, że to bardzo mocno przepełniony pęcherz i jak Punia wyskoczyła "na siku" to gula zniknęła :okok: