Zastanawiam się co zrobić ze swoją Meguśką :mysli:
Kudły już jej się zaczynają ciągać po ziemi...
Przeszło mi przez myśl papilotowanie, ale ani ja nie wiem jak się za to zabrać, ani ona nie przyzwyczajona :bezradny:
Pod ogonkiem uciachałam, łapki trochę też, ale reszty boję się ruszyć.
Coś muszę z tym zrobić, bo młoda z dworu przynosi na włosach pełno paprochów, gałązek i liści i jak tak ciąga "futrem" po ziemi to włoski niszczy :bezradny: