Oj udane zakupy Iza :okok: :okok:
Ja swoim wcale nie kupuję smaczków :mysli:
Kroję paprykę, albo marchewkę w kostkę i też się cieszą :)
Ewentualnie dostają po kawałeczku kiełbaski (ale to już jak jest specjalna okazja - np. po ścięciu pazurków, albo jak uczą chodzić na ringówce ;) ) - dobrej swojskiej od sąsiadów - żadnej chemii :)
Szampon muszę kupić ...Zostawiłam przez nieuwagę pod prysznicem i moje starsze dziecko wyciapkało prawie cały do zabawy: "bo tak fajnie się pienił i ładnie pachniał" :uoee:
[b]Lilianna[/b] - super smycz :okok: