Ja Tobiskowi niedawno kupilam legowisko, wczesniej mial swoj koc, chodzil sobie jesc na niegi, spac. Jak kupilam Tobiska to powiedzialam sobie, syn z nani nie spi to pies tym bardziej nie bedzie. Pierwszej nocy, my do lozka a Tobisiek chau chau. Co sie okazalo spal w lozku u hodowcy. Nie dalo sie go nie wziasc do lozka. Ale strach byl bo potrafil nawet na naszych szyjach sie klasc. Jak chcial zejsc bylo trzeba go zdjac i uwazac zeby nie skoczyl i nie spadl. Wszystko sie zmienilo jak maz wyjechal na 2,5 miesiaca i wrocil. Toby zasypia z nami ale zaraz idzie, w nocy przychodzi poprzytulac sie i polizac po czym znow gdzies idzie i tak wedruje. Jak maz wstaje do pracy o 4:00 to Tobisiek hop na meza poduszke i tak spimy sobie.
Terz w Biedronce byly legowiska, takie jak w galerii Tobyego. Ja kupilam.za 30 zl, teraz wyprzedaz i sa po 20 zl