[b]Karolinaa321[/b]
zanim pojawiła się Nala to już myślałam(mąż był wtajemniczany powoli baaaardzo powoli,urabialiśmy go razem z córką) o drugim piesku myśli krążyły wokół rasy Chihuahua,pinczer lub Jack Russell Terrier traw chciał że musiałam wziąść do domu szczeniaczka kundelka,który po prostu wylądował by w schronisku więc u mnie miał mieć dom tymczasowy niestety nie pobył długo(znalazł się dla niego dobry domek),moja Mila w ogóle go nie akceptowała chowała się przed nim nie chciała żadnego kontaktu.Był u nas również szczeniaczek sąsiadki i reakcja Mili była taka sama,po tych sytuacjach przestałam myśleć o drugim piesku:(,pózniej jednak znowu myśl wróciła że jedynym wyjściem będzie jak Mila urodzi swoje potomstwo i jeżeli będzie sunia to (jak mąż się zgodzi)zostanie z nami.... NO I SIĘ UDAŁO :hura1: .Jeżeli naprawdę bardzo tego pragniesz to rób wszystko żeby mieć drugiego psiaka.We dwie zawsze razniej i weselej :pies: :pies: