[b]"Wiosna to dobra pora na naukę nowego sportu na przykład frisbee[/b]
Frisbee to nieduży, plastikowy talerzyk. Talerzyk, który może latać i za którym może latać twój pies. Zanim jednak nauczysz psa tej sztuki, musisz go zbadać, a zwłaszcza skontrolować, czy nie ma dysplazji albo nie cierpi na jakąś chorobę serca. Zwierzak uprawiający ten sport musi też być szczupły. Jeśli twój pies spełnia te wymogi, możesz kupić talerze.
[b]Zacznij od siebie[/b]
W grę wchodzą wyłącznie talerze psie (te dla ludzi nie nadają się dla czworonogów) ? szmaciane lub gumowe, które są dobre na początku (zwłaszcza dla psów lubiących zabawę w przeciąganie), ale źle latają;
i z tworzywa, które latają świetnie, ale raczej nie nadają się do przeciągania. Potrzebnych będzie co najmniej kilka talerzy.
[b]Zanim rozpocznie się treningi z psem, trzeba samemu nauczyć się rzucać.[/b] Podstawowy rzut to back-hand oraz jego dwie wariacje ? roller i floater. Na początku najlepiej rzucać w parze z drugą osobą lub do celu. Dopiero wtedy, gdy już dobrze panujesz nad talerzem, możesz włączyć do zabawy psa.
[b]Aby pokochał talerz[/b]
Najpierw trzeba sprawić, żeby psu świeciły się oczy na widok talerza i żeby chciał się nim bawić. Niektórzy zaczynają od używania frisbee jako... miski ? gwarantuje to, że pies będzie miał z nim dobre skojarzenia.
Zaczynamy od rollerów. Większość psów chętnie pogoni za toczącym się talerzem i spróbuje go złapać ? doceńmy tę próbę, zachęćmy psa do przyniesienia zdobyczy, wabiąc go głosem, pokazując drugi talerz albo uciekając mu. Przekonajmy psa, że powrót do nas się opłaca. Nagradzajmy przyniesienie frisbee przeciąganiem lub kolejnym rollerem ? najlepszą nagrodą za złapanie talerza ma być kolejna pogoń za nim. Ćwiczmy krótko i kończmy trening, kiedy zabawa jeszcze trwa w najlepsze.
[b]
Łap i bierz[/b]
Na tym etapie nauki mamy dwa cele: aby pies chętnie gonił, łapał i aportował toczący się po ziemi talerz oraz aby szybko i pewnie brał frisbee z naszej ręki, gdy trzymamy je na wysokości jego pyska. Zachęcamy go do tego gestami i głosem. Przydatne może być też wprowadzenie komendy (np. ?weź?, ?łap?).
Możemy się tak bawić zarówno z dorosłym psem, jak i ze szczeniakiem. Pamiętajmy jednak, że szczeniaki mają nieskoordynowane ruchy i trudniej im będzie złapać toczące się frisbee."
Maria Pajzderska
[b]Ze strony klikerowej artykuł dotyczący freesby:[/b]
"Mamy talerzyk, mamy psa, mamy kliker i smakolyki (na poczatek)
Kucamy przed psem, frisbee trzymamy w reku. klik za spojrzenie na frisbee i smakolyk.
Ksztaltujemy zlapanie pyskiem frisbee, czyli najpierw spojrzenia nagradzamy, pozniej targetowanie, pozniej lapanie.
Oczywiscie niektore psy od razu zlapia frisbee (ktorego nie puszczamy z reki) i wtedy od razu klik.
Jak mamy zlapanie pyskiem, to wstajemy i to samo na stojaco, trzymajac frisbee, stopniowo uciekamy psu z frisbee, my biegniemy do tylu, oczywiscie jak zlapie - K/S.
Pozniej mozemy juz turlac po ziemi i K/S za zlapanie.
Tak sie musimy troche pobawic. Frisbee cwicze inaczej niz inne elementy, bo zawsze wykazuje duzy entuzjazm i niejako pracuje troche za psa. Robie to po to zeby pozniej juz samo zlapanie frisbee dla psa bylo nagroda.
Jak juz mam psa ktory mi przynosi frisbee ktore sie turla po ziemi, przestaje na troche cwiczyc ten schemat i wprowadzam nakrecanie psa na frisbee, tak jak sie nakreca na pileczke . Mozna to zrobic podobnie, czyli http://www.dogs.gd.pl/kliker/praktyka/uzaleznianie.html
lub bawiac sie poprostu (z psem ktory juz jest nakrecony na jakas zabawke) ja juz mialam nakrecenie na pilke wiec z frisbee poszlo jak po masle.
[b]
Jak mam psa ktory chce zdobyc frisbee zaczynam nauke lapania bez nagradzania smakolykiem.
[/b]
Staje przed psem, trzymam frisbee, jak pies zlapie to jest Klik i zabawa frisbee.
Zabawa zalezy od tego co pies lubi. Ja poprostu troche sie przeciagalam, troche uciekalam i on probowal zlapac i znowu klik jak zlapal.
I uwaga. jak mamy 1 frisbee, nie przechodzimy do rzutow. podajemy psu frisbee tylko z reki, na poczatek. Jak pies juz lapie chetnie wprowadzamy od 5 do 8 frisbee.
Robimy to tak. przed nami lezy stos frisbee. podajemy jeden - klik i od razu podajemy drugi i klik.
Robimy to tak ze kucamy przed psem i nie dajemy mu dlugo trzymac jednego talerzyka, jak tylko ma jeden jest klik i sie pojawia drugi do zlapania i trzeci i czwarty....itd. nie wiem czy jasno napisalam?
Wazne jest to zeby na jednym frisbee cwiczyc mozliwie najkrocej. czyli uczymy samego lapania, podazania, wyrabiamy chec posiadania frisbee i juz wprowadzamy wiele talerzykow. nie powinno to trwac dluzej niz 2/4 dni.
reszte nakrece. Ale jak ktos chce to juz bedzie mogl zaczac."
pozdrawiam i zycze milej zabawy Magda i futrzaki ( Bisti , Goran, Parti , Frisco, Kiciunia, Radza i sybirak Wera)
[b]
Etapy uczenia Frisbee:[/b]
[b]1. Pies pokochuje frisbee (jedzenie z frisbee, szarpanie, radosny cyrk na kolkach itp.)[/b]
Jest to niemal najważniejszy etap wzbudzenie psu szaleństwa na widok frisbee jako że z Labkiem poszło mi bardzo łatwo on by się zakochał w kawałku szmaty taku już z beaglem dwuletnim raczej leniem nie jest już tak łatwo. Dopiero przeciąganie się z panem i moje radosne kwilenie i podskoki sprawiły że zaczął się interesować w pewnym stopniu freesby nie jest to do czego dążymy ale z czasem mam nadzieje będzie lepiej i Elmo też zakocha się w tym talerzyku. Jak ktoś ma jeszcze jakieś pomysły jak beagla zakręcić tym talerzykiem to bardzo proszę o wszelkie rady. Na koniec pierwszego podpunktu tekst ze strony klikerowej dotyczący uzależnienia psa od zabawki:
[b]"Jeżeli pies nie jest specjalnie nastawiony na zabawki a bardzo lubi jedzenie,[/b] możemy podgotować zabawkę w rosołku z kurczaka lub wywarze z wątróbki. Trzeba potem uważać, żeby nie zostawić tej zabawki z psem sam na sam, żeby jej nie zjadł. Poza tym, zostaje nam stopniowe uzależnianie psa od zabawki. Ważne jest, żebyśmy my naprawdę byli zainteresowani zabawa z psem. Jeżeli my nie bawimy się tak naprawdę, to pies wyczuje fałsz i tez nie będzie miał entuzjazmu.
# Wybieramy łatwą do rzucenia zabawkę, ale niespecjalnie toczącą się, jak piłeczkę w skarpecie, wypchana zabawka, sznur do przeciągania się, piłeczkę na sznurku itp.
# Przyczepiamy zabawkę do lekkiej linki, ok 3m długiej.
# Wkładamy zabawkę do szuflady, gdzieś w łatwo dostępnym dla nas miejscu (w pokoju, kuchni).
# Przed każdym posiłkiem psa, zaczynamy zachowywać się wesoło i zabawowo, mówiąc takie rzeczy podnieconym głosem jak: gdzie zabawka?, chcesz zabawkę?, co to? itd. Podskakujemy przy tym, tańczymy, skradamy się itd, idąc do naszej szuflady, gdzie jest zabawka.
# POWOLI otwieramy szufladę, ciągle przemawiając podniecająco do psa.
# Przestajemy przemawiać (dla efektu) i wyciągamy teatralnie zabawkę z szuflady - tak jakbyśmy nagle znaleźli 100zl w szufladzie - i biegniemy z zabawka do innego pokoju.
# Machamy zabawka w górze, pokazując psu jaka mamy fantastyczna zabawę.
# Bawimy się kilka sekund i rzucamy zabawkę na lince jak haczyk na wędce.
# Ciągniemy zabawkę po podłodze, cały czas pilnując, żeby pies jej nie dostał. Cały ten proces powinien zabrać ze 2 minuty.
# Kończymy zabawę, w której pies nie brał udziału. Biegniemy do szuflady i chowamy zabawkę. Wracamy do rutyny, jakby nigdy nic.
# Powtarzamy to 2-3 razy dziennie. Po drugim dniu, pozwalamy psu złapać zabawkę, ale tylko jeżeli bardzo chce i tylko na kilka sekund. Pociągamy nieco za linkę, chcąc mu zabawkę wyrwać. Kiedy zabierzemy mu zabawkę (w nieformalny, zabawowy sposób), bawimy się nią sami przez chwilkę i znowu chowamy.
# Stopniowo pozwalamy psu się więcej bawić zabawką, w stylu szarpania jej za linkę, pies trzyma. Z czasem pies będzie coraz bardziej lubił tą zabawę.
# Nie pozwalamy psu bawić się ta zabawka poza naszymi sesjami, a kiedy pies jest już uzależniony, poza szkoleniem.
# Można również usunąć inne zabawki w domu na jakiś czas, żeby tylko ta była ta najlepsza. Zostawiamy wtedy tylko rożne gryzaki.
# Nigdy nie dajemy psu ŻADNYCH negatywnych bodźców, niezależnie od tego co się będzie działo w czasie sesji z zabawka (np jeżeli na nas skacze, a nie pozwalamy mu normalnie skakać)."
[b]2. Pies goni rollery[/b] (goni, lapie, przynosi - to dla szczeniaka moze nie byc az takie latwe, wymaga koordynacji ruchow /na marginesie, niezlym cwiczenie na koordynacje moze byc lapanie smakolykow w locie/)
Wszystko niby pięknie jasno opisane z tym że co to są do cholery te rolery Very Happy dopiero martynka przyszła mi z pomocą w innym temacie i pokazała filmik który wyjaśniał sprawę. Na początek może definicja oczywiście z sieci nie moja:
[b]
rolery[/b] - To pierwszy rzut, który pozna twój pies. Technika jest taka sama jak w wypadku klasycznego backhandu, ale rzucamy w dół ? tak aby talerz się toczył i uciekał psu. Szybkim, silnym ruchem nadgarstka nadajemy dyskowi duży spin i wypuszczamy talerz w stronę ziemi. Frisbee wypuszczone pod lekkim kątem do podłoża potoczy się po linii prostej ? będzie więc łatwiejsze do złapania, natomiast talerz wypuszczony prostopadle do podłoża zakręci, co utrudni, ale i uatrakcyjni pogoń. Zaczynajmy jednak od długich, prostych pogoni.
[b]Przy okazji[/b]
spin - jest to obrót frisbee wokól własnej osi tzn oprócz że leci np do przodu to cały czas kręci się niczym karuzela.
Filmiki które przedstawiaja rolery bo tak z definicji to trudno obczaić jak to ma wydlądać.
[video=youtube]http://www.youtube.com/watch?v=HmAetbibaYQ[/video]
Tutaj roler z psiakiem
http://www.dogma-discdogs.de/Tricks/rolle.mpg
cytat z martynki "tutaj pierwszy rzut bezmyslny bo widac pies nie lapie jeszcze dobrze ale pozniej sa dwa rollery i tak to mniej wiecej powinno wygladac rozbawiasz niech podarza za talerzykiem pozniej roller:]
[video=youtube]http://www.youtube.com/watch?v=uI6p45UKnU4&search=frisbee[/video]
To rozbawianie psiaka jest jednym z najważniejszych elementów w całej tej zabawie zawsze na początku trzeba zabawę skończyć w najfajniejszym momencie tak by pies czuł niedosyt.
[b]
Idżmy jednak dalej[/b]
[b]3. Sztuczki "wokol" frisbee[/b] - slalom miedzy nogami nagradzany rollerem, osemka. Obejscie - pies obiega nas wokol, dzieki czemu mozna rzucac rollera nie trafiajac w psa - no i pies wtedy wybiega i juz biegnie w dobrym kierunku. Wypluwanie talerza na polecenie (to fajnie moze przyspieszyc zabawe - rzucasz rollera, pies wraca z talerzem, w biegu wyluwa talerz i juz puszczasz rollera w druga strone).
[b]4.[/b] Pies bierze talerz z Twojej reki trzymanej na wysokosci pyska.
5. Pies wie, ze moze po Tobie biegac, klasc na Tobie lapy itp (jesli myslisz o vaults kiedys tam kiedys).
"I wiecej bym nie robila ze szczeniakiem, dopoki nie jest w pelni fizycznie rozwiniety. Ciag dalszy z pelni rozwinietym fizycznie psem, czyli gdzies tam za rok... Smile"
[b]5. [/b]Pies skacze do talerza trzymanego w rece nieco wyzej.
Dobrze jest biegac równolegle do psa trzymając w bok wyciagniętą rękę zachęcając psa do pogoni za talerzem i nagradzajac go za złapanie rolerkiem albo przeciąganiem się z nim da to fantastyczne efekty ale nie należy się spieszyć codziennie dawkować po troszeczce człowiek też by chciał od razu żeby pies łapał w powietrzu dysk ale lepiej jest powolutku ćwiczyć każdy element.
[b]6. [/b]Pies przeskakuje przez noge biorac talerz z reki.
[b]7.[/b] Pies lapie delikatne floaterki (takze skaczac przez noge).
I tu trzeba się zatrzymać na chwilę bo znowu słowo którego trzeba się było naszukac w sieci ach Ci profesjonaliści musieli tak wszystko zagmatfać żeby przypadkiem każdy nie mógł zrozumieć ich postów i porad. Very Happy
[b]Floater[/b]
Dysk wyrzucamy delikatnie w górę z dużym spinem, dzięki czemu dryfuje w powietrzu. Trzymając talerz przed sobą, zakręcamy nim szybkim ruchem łokcia, ciągnącym za sobą przedramię do tyłu. Ruch wznoszący uzyskamy, delikatnie wyrzucając kręcący się szybko talerzyk w górę. Ideałem jest, gdy oś obrotu talerzyka się nie zmienia i spada on w miejsce, z którego został wyrzucony. To pierwszy rzut, do którego twój pies wyskoczy w powietrze.
[b]A w praktyce wygląda to mniej więcej w ten sposób:[/b]
[video=youtube]http://www.youtube.com/watch?v=bLTeTEM3pBY&mode=related&search[/video]
Przy okazji filmiki są najprawdopodobniej tej samej osoby która pisze w tych podpunktach co pokolei robić.
[b]8. Floaterki[/b] przechodza w krotkie backhandy.
Backhand - stajemy w lekkim rozkroku, stopy ustawiamy prostopadle do kierunku rzutu. Rzut zaczynamy zza siebie, płynnym, szybkim ruchem prostujemy rękę w końcowej fazie, miękko wypuszczając dysk z dłoni. W chwili puszczenia talerz powinien być ustawiony pod kątem do podłoża ? w locie się wyprostuje (dysk wypuszczony równolegle do podłoża będzie skręcał).
Wygląda to w ten sposób:
http://www.dogma-discdogs.de/Wuerfe/rueckhand
[b]Lecimy dalej wedlug podpunktow[/b]
[b]8.[/b] Floaterki przechodza w krotkie backhandy.
9. Krotkie backhandy przechodza w nieco dluzsze backhandy itp.
[b]10.[/b] Rozwijasz indywidualne zdolnosci Twojego psa - cwiczysz ciekawe overy, flipy itd.
Temat sztuczek rozwine za chwile
[b]11.[/b] Startujesz w zawodach (i wygrywasz) Smile
No punktu 11 nie trzeba komentować może dodam od siebie że nie dla zawodów staram się beaglowi wpoić zabawe freesby myśle że ta zabawa daje bardzo dużo stysfakcji zarówno właścicielowi jak i psu i jest to świetny sposób na spędzanie czasu z psem i dodatkowo zabawa która daje możliwość zmęczyć psa i go wybiegać.
Lecimy dalej Very Happy
Rzut jak z nut
"Dobre rzuty są podstawą sukcesów we frisbee. Złe mogą zniechęcić psa do łapania lub ? co gorsza ? zmusić go do wykonywania skoków niebezpiecznych dla zdrowia. Uzbrójmy się więc w cierpliwość i ćwiczmy do skutku.
Dobrze rzucony talerz leci równolegle do podłoża, łagodnie zmieniając wysokość. Kluczem do stabilnych lotów jest spin ? szybki obrót talerza wokół własnej osi."
Cóż dodać od siebie ćwicze i ćwicze ciężko jest puścić talerz prościutko tak żeby nie skręcał ale nie tylko pies się uczy ja też.
[b]
Kilka porad ze strony profesjonalistów [url]http://www.discbusters.com[/url] :[/b]
Pierwsze próby z plastikowymi talerzykami frisbee uświadomiły nam wagę techniki ich rzutów. Ponieważ talerzyki nie zawsze latają tak, jak byśmy tego chcieli, warto sobie zaaplikować dawkę odpowiedniej wiedzy i mały wysiłek. Im więcej czasu poświęcimy doskonaleniu techniki rzutów, tym łatwiej i pewniej nasz pies będzie chwytał rzucony przez nas talerzyk. Zacznijmy od najpopularniejszego rzutu - backhandu.
[b]Chwyt[/b]
Talerzyk powinien pewnie ułożyć się w dłoni. Kciuk spoczywa na wierzchu talerzyka; palec wskazujący może (ale nie musi) opierać się na brzegu (fot. 1); pozostałe palce układają się na jego spodniej krzywiźnie, podtrzymując nasz "dysk" od dołu. Talerzyki są tak wyprofilowane, by pasowały nie tylko do kształtu psiego pyska, ale również do ludzkiej dłoni.
[b]Postawa[/b]
Sylwetka powinna być swobodna i naturalna. Trzymając talerzyk w ręce, stajemy zwróceni twarzą w kierunku rzutu, z wysuniętą do przodu prawą nogą (osoby lewostronne muszą zamieniać "strony", zaś zdjęcia oglądać np. w lusterku). Talerzyk unosimy na wysokość lewej piersi, lekko pod skosem i tak, by dotykał przedramienia
[b]Rozruch[/b]
Ideałem jest prostoliniowy ruch wyrzucanego talerzyka. Zataczanie nim przy wyrzucaniu łuku, to najczęściej popełniany błąd, w którego następstwie "dysk" skręca w prawo i szybko spada krawędzią na ziemię. Rękę trzeba prostować stopniowo, najpierw w barku ? czego efektem będzie wspólna linia ramienia i pleców (fot. 3), następnie w łokciu ? gdy w linię pleców i ramienia wpisze się przedramię (fot. 4). Przez cały czas talerzyk musi być prowadzony blisko ciała i dotykać przedramienia.
[b]
Wyrzut[/b]
Ostatnią czynnością jest wypuszczenie talerzyka. Do ruchu po linii prostej należy tutaj dodać spin, czyli ruch obrotowy "dysku". Dłoń, która w poprzednich fazach była ustawiona pod kątem prostym do przedramienia, musi bardzo szybko osiągnąć jedną linię z plecami, ramieniem i przedramieniem, w stosownym momencie zwalniając talerzyk (fot. 5). Wyprostowana ręka powinna wskazywać kierunek lotu naszego "dysku", a ciężar ciała spoczywać na przedniej, lekko ugiętej nodze.
Jaki talerz wybrać?
- Hyperflite SofFlite Disc ? miękkie, dość dobrze latające talerze, dobre dla psów początkujących i tych o delikatnych pyskach
- Wham-O Fastback Disc, Hero Type 235, Hyperflite Competition Standard ? profesjonalne talerze używane podczas zawodów
- Wham-O Eurablend, Hyperflite Jawz Disc ? dla psów o mocnych szczękach, znacznie bardziej wytrzymałe od innych talerzy
No to by było na tyle tego co dowiedziałem się jak na razie o tym wydaje się fantastycznym sporcie mam nadzieje że Elmo bedzie bardzo dobrze współpracował co najmniej tak fajnie jak uczy mi się Labradora.
Pozdrowienia dla wszystkich i dla Martynki która tłumaczyła mi podstawy i pokazała pierwsze filmiki mam nadzieje że opowie coś od siebie jak wróci i skoryguje jakieś błędy o ile pojawiły się w tym poście.
Na tej stronce możemy podglądnąć pokazy mistrzów:
http://www.events.purina.com/dogs/events/index.aspx?medialist_11
A TERAZ YORKI
I FRISBEE
[url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/27b702cc263068b4.html][img]http://images65.fotosik.pl/130/27b702cc263068b4.jpg[/img][/url]
[url=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1b46efb1c4623eaf.html][img]http://images61.fotosik.pl/129/1b46efb1c4623eaf.jpg[/img][/url]
Troche się popoprawiałam tego tekstu dla yorkowiczów i yorków dałam rade i mam nadzieje że się przyda. :okok:
Źródła:
http://www.google.pl">www.google.pl