Witam.
Aktualnie jestem posiadaczem małego yorka (9 tygodni), który jest bardzo żywy i przyjacielski w stosunku do innych psów. W weekendy jeździmy z nim do rodziców gdzie jest inny york (wiek 6 lat).
Problem polega na tym, że ten starszy piesek boi się innych stworzeń (nieważne czy to mały chomik czy duży pies). Nie wiem czym jest to spowodowane. Być może ma jakieś przeżycia z miejsca urodzenia (rodzice wzięli go w wieku 3 miesięcy). On miał w zasadzie tak od zawsze.
Teraz sytuacja wygląda tak, że maluch biega za tym większym, a ten chowa ogon, kuli się, warczy i jak maluch podejdzie za blisko to nawet szczeka. Widać, że nie jest to czysta agresja, a po prostu reakcja obronna. Pies jest zestresowany i przestraszony, a szczekanie to jest jego reakcja obronna.
W czym tkwi problem i czy jest jakiś sposób żeby ich jakoś pogodzić?
Jakiś postęp jest zauważalny bo gdy spotkali się po raz pierwszy to duży piesek w ogóle się do niego nie zbliżał (nawet gdy mały spał). Za drugim spotkaniem, gdy mały spał - duży już się zbliżał i wąchał małego. Jakiś postęp jest, ale być może jest sposób na odstresowanie większego yorka? :)