Ja też nie do końca wiem o co chodzi :mysli: :mysli:
Jeżeli ktoś chce "majstrować " przy cieczce suni (przy jej częstotliwości) to w grę wchodzą tylko hormony, ale to skomplikowana sprawa, raczej dla doświadczonych hodowców z dużą wiedzą...
Jeżeli zdarzyło się u jakiejś suni niechciane krycie to wyjścia są dwa:
zastrzyk "wczesnoporonny" (nie wiem jak to fachowo się nazywa - chodzi o sytuację, że natychmiast po niechcianym kryciu właściciel jedzie do weta i prosi o interwencję) - wiem z zebranych informacji, że po takim zastrzyku sunia może pozostać bezpłodna na dłuższy czas lub na zawsze
a drugie wyjście to pozwolić suni donosić ciążę i zaplanować cesarkę ( bo jak to przypadkowe krycie yoreczki, to zazwyczaj piesek kryjący jest od niej większy) :mysli: