[b]Monika [/b]ja próbowałam tych karm bezzbożowych. Póki ostatnia kulka karmy się nie skończyła, Toby non stop bączył. Wciąż było trzeba wietrzyć mieszkanie, a nie wspomnę już o wyjściu do kogokolwiek. Bąki były niemalże co minutę. Co musiało dziać się w tych jelitkach.
Później na próbę kupiłam Arion. Tam jest tylko 30% mięsa. A Toby lepiej się po niej czuł, kupki nieśmierdzące, normalna konsystencja i co najważniejsze nie bączył.
Teraz od dłuższego czasu jesteśmy na Brit Premium S i też jest ok. Brit Care praktycznie nie chciał jeść.
Myślę, ze dobór karmy zależy tez od organizmu psa. Jeśli jednemu coś służy to nie znaczy, ze drugiem pieskowi tez posłuży