Ja używałam wcześniej 2 razy kropelki Flevox, później już Fiprex. Nigdy nie miał kleszcza, a biegał, po lesie, polu, trawie. W domu raz znalazłam zdechłego kleszcza, pewnie był na Tobym i zdechł jak napił się krwi.
Ja jestem zadowolona z kropelek.
PS.
Raz mi u wetki wcisnęli kropelki Fiprex dla kota, bo Toby wagowo jak kot - tak twierdzili. Moje pytanie jest takie czy można używać Fiprexa kociego na Yorku??