Myśl o posiadaniu pieska narodziła się na przełomie stycznia i lutego tego roku. Piesek miał pełnić rolę terapeuty w mojej trudnej sytuacji osobistej...
Od razu wiedziałam, że to ma być suczka rasy York. Obdzwoniłam hodowle w okolicy, aż w rozmowie z moją przyjaciółką podsunęła mi miejsce gdzie codziennie mija jadąc samochodem banner z napisem "Hodowla Yorków". Na drugi dzień - był to początek marca, pojechałam w ów miejsce, spisałam numer a po 2 dniach umówiłam się na obejrzenie szczeniaków :)
Przesympatyczny hodowca z Bydgoszczy z hodowli SHEEN OF THE SILK pokazał mi najstarszą suczkę, gdyż chciałam mieć pieska jak najprędzej :) Gdy wzięłam ją na ręce - zakochałam się od pierwszego wejrzenia :serce2: Chciałam aby Ona jechała zaraz ze mną do domu!! Po krótkiej chwili rozmowy zarezerwowałam szczeniaczka wpłacając niewielką kwotę. Odbiór miał się odbyć ok. 10 kwietnia.
W między czasie hodowca poprosił mnie abym się zastanowiła nad imieniem... Mi długi czas chodziło po głowie April, ale potem jakoś ta myśl mi uciekła i pojawiło się imię Lily...a całość mojego wyboru imion zaburzył hodowca, który zaproponował aby imię było na D, tak jak cały miot. :) "Roboczo" moja suczka miała na imię Dorothy - jednak, że szczeniaki były przed przeglądem miotu w Związku Kynologicznym, więc miałam tą możliwość, że w metryce będzie wpisane już to imię które ja wybrałam....więc bez chwili zastanowienia wybrałam [b]Daisy[/b] czyli po angielski stokrotka :)
Pragnę Wam przedstawić moją kochaną [b]Daisy urodzoną 05.02.2013 [/b] :serce2:
Pierwsze chwile w nowym domu :)
[img]http://imageshack.com/a/img853/2884/jat7.jpg[/img]
[img]http://imageshack.com/a/img20/7592/p94o.jpg[/img]
[img]http://imageshack.com/a/img199/975/uo25.jpg[/img]
Zapraszam do odwiedzania i komentowania wątku :)