No nie da się zaprzeczyć, że "jaka matka taka córka" :lol: :lol:
Chyba faktycznie coś w tym jest...zdaje się, że pieski oprócz wyglądu dziedziczą po rodzicach pewne zachowania...
Moja Megi "kręci dupcią" zupełnie tak samo jak jej mamusia, a Lejduszka to taka sama łobuzica jak jej tatuś (rodowodowe imię tatusia to "Urwis" :wysmiewacz: )
A wracając do Daysi...widać, że jest bardzo, bardzo mocno kochana przez swoją Panią :serce: :serce: :serce: