Daisy wszystkie swoje szmaciane zabawki ma z... lumpa :oczami: Kupione dosłownie za grosze (70 gr, 90 gr) solidnie wyprane, a potem Daisy ma niesamowitą radość z ich tarmoszenia :lol: Fajne są to zabaweczki ze względu na wielkość oraz wagę... Idealne do pyszczka :lol: Jeszcze ma taką fajną małpkę, jak znajdę zdjęcie to wkleję :)
Moja kruszynka, jest bardzo spokojnym i delikatnym psiakiem z czego się bardzo cieszę. :serce: Jeszcze ani jednej zabawki nie zniszczyła. Gumowe piszczałki są w idealnym stanie, pomimo tego, że biega kilka razy dziennie z nimi w pyszczku po całym mieszkaniu. :)
A jak tam Wasze kruszynki się mają w te siarczyste mrozy? Moja Daisy szczerze powiem, to nie wychodzi z domu...jedynie jak muszę do rodziców podjechać to ją ubieram i myk do auta :)
A tu fotka ze śniegowych szaleństw, jak jeszcze mróz był lekko poniżej zera i zapuściłam się na 10 min spacerek.
[img]http://s1.zmniejszacz.pl/116/1533914_659530307442933_412607591_n__123866.jpg[/img]
Pozdrawiam cieplutko :buzki: