Ja mam specjalny płyn do przemywania. :)
Co do soli fizjologicznej,raz jak mąż chciał w aptece kupić Julce do udrożnienia nosa bo tak kazała rodzinna,to pani w aptece strasznie oburzona do męża: Sam pan sobie wlej tą sól do nosa a nie niemowlakowi. :wysmiewacz:
A więc nie wiem czy to nie piecze,bo mąż jednak nie skorzystał z rady :wysmiewacz: