Noel od przed wczoraj nie chce jeść, snuje się po domu jak cień, wyglada przez okno. Trochę nas to zaniepokoiło (nawet bardzo). Wieczorem wyszłam z nim na spacer i spotkałam sie z sasiadką i jej psem Tofikiem, w rozmowie wyszło że Tofik od dwóch dni nic nie je bo suczka z 1 piętra ma cieczkę :) . No i się wyjaśniło mój Noli również od 2 dni nie chce jeść - zakochany chłopak chodzi. Mam nadzieję że to szybko przejdzie i zacznie normalnie jeść bo chudzinka z niego.
Czy Wy macie również takie doświadczenia z swoimi yoreczkami pieskami?