Ja nie lubię jak właściciele nadają pieskom ludzkie imiona. Nie wiadomo czy chodzi o pieska, czy człowieka. W parku spotykam się z takimi psimi imionami jak pekińczyk Kasia, pudel Bolek, kundelek Tadzio, yorczek Majeczka. Jest jeszcze Bartek, Nela, Radzio. Ja wiem, że to jest osobista sprawa każdego właściciela, ale mi się to nie podoba.