Mój Rinuś właśnie miał takie objawy jak przy zapaleniu ucha wewnętrznego :|
przekrzywiona głowa, ruchy maneżowe (kręcenie się w kółko), niezborność ruchowa,
Zaczęło się od wywracania przy zeskakiwaniu z kanapy,później szło po kolei utykanie na nóżkę,kręcenie w kółko,drapanie uszu i trzepanie głową,widoczny zez i utrata wzroku na jedno oczko,brak kontaktu ,na koniec wysiadła wątroba :bezradny:
Na tomografii w Mikołowie nic nie wyszło więc znany wet (pamiętacie historie z pieskiem porzuconym na torach którego nazwano ciuchcią? to ten sam wet prowadził Rina ,Oliwier Teodorowski) stwierdził zapalenie przedsionkowe,i po kilku dniach od wizyty i lekach była poprawa Rino zaczynał chodzić prosto i bardzo się starała moja perełka jak mówiłam Rinuś super ,choć do pani ,to tak się cieszył myrdając ogonkiem że się udało :)
Jak już było całkiem nieźle to znowu dostał innych objawów jak przy wściekliźnie szałowej :szok: popiskiwał zatrzymywał się w kątach czy przy ścianie i tak stał chwilkę,potem robił wrażenie jakby chciał wejść na ścianę i parł na nią :| widok był okropny :(
I to mogło być spowodowane zapaleniem mózgu czy opon mózgowych :| nikt z wetów nie umiał postawić diagnozy :bezradny:
Ja już nie wiedziałam co robić i jak go ratować :( w akcie desperacji zawiozłam go do weta we Wrocławiu (może ktoś słyszał o weterynarzu SEKULA) on jest bardzo dobry jeśli chodzi o nastawianie kręgosłupów przy wypadnięciu dysku u piesków i bez operacji przywraca ich do formy :) ale oprócz tego leczy polem magnetycznym i innymi metodami (JAK ZNACHOR) wiele piesków bez szans na wyleczenie ratował,więc pomyślałam że z moim Rinulkiem będzie tak samo,i znowu po miesięcznym pobycie u niego było lepiej zaczął reagować na wołanie i był kontaktowy,no ale nie na długo i tym razem, za każdym razem jak była poprawa to później cofało się to i było gorzej niż przed poprawą :| i koniec choroby Rina już znacie :(
[color=red]Poprawiłam post - DaiShi[/color]