Marlena, ale zAbki Rokiego z tego co pamiętam były pod stałą kontrolą weta :okok: :okok:
Nie każdy ma szczeście gościć weterynarza w domciu na kawie ;) :okok: - zazdroszcze takiej przyjaciółki ;)
Ale pamiętam przypadek jednej z użytkowniczek naszego forum, że przez zbyt późno wykonany zabieg zgryz został "popsuty" :bezradny:
I tu właśnie jest dylemat co robić :mysli: :mysli: :mysli: :mysli:
Ja teraz mam dwie "królewny" do doglądania z wymianą ząbków :)
Mam nadzieję, że szybciutko zgubią pierwsze ząbki i zabieg nie będzie konieczny :)