W czwartek (19.03) mój 4 letni york został poddany zabiegowi kastracji. Do dnia wczorajszego zachowywał się dość normalnie, był troszkę osowiały,miał duży apetyt. Jednak po wczorajszej wizycie u weta- dostał zastrzyk przeciwbólowy, przeciwzapalny + zmieniliśmy kołnierz na ubranko, żeby było mu wygodniej + wet powiedział, że wszystko ładnie się goi, zaczął zachowywać się dziwnie. Cały czas chce być brany na ręce, jak tylko spuszczę go na podłogę albo skacze na mnie z powrotem albo biega w szale po domu (jak po kąpieli)aż nie znajdzie kogoś innego kto weźmie go na ręce/dywanu,który można zrolować lub siada po drzwiami. Nie ma apetytu, nie chce się bawić, śpi normalnie. Na rękach spokojny, spuszczony na podłogę jak z ADHD. Proszę o pomoc tych bardziej doświadczonych ode mnie.