Witam :)
Mój york ma już 4 lata. Jest to mój pierwszy pies, więc z powodu braku doświadczenia, wszystkiego uczyłam się na bieżąco. Teraz już wiem, że nie poświęciłam wystarczająco dużo czasu na jego wychowanie i szkolenie.
Trwają wakacje i bardzo chciałabym nauczyć go kilku przydatnych komend, nowych zabaw, żebyśmy mogli spędzać razem więcej czasu. Nie wiem jednak jak za to się zabrać...
Frodo zna komendę siad, leżeć i "czołgaj się". Nie potrafi chodzić bez smyczy, a nawet i na niej często zdarza się, że ciągnie mnie w różne strony i nie słucha moich poleceń. Czasami puszczam go jedynie z cienką metrową tasiemką i wtedy nie ma większych problemów, łatwiej mogę go złapać. Za piłką biega, ale jej nie oddaje.
- Chciałabym nauczyć go posłuszeństwa, chodzenia bez smyczy.
- Bardzo bym chciała także przekonać go do pływania. Wyjeżdżamy co roku z nim nad morze, jednak zawsze ucieka od wody. Czy to możliwe by się do niej w końcu przekonał?
- Chętnie również zaczęłabym z nim biegać (mam na myśli oczywiście trucht, krótkie dystanse; należy do większych yorków, waży prawie 6 kg jest "długonogi" ;) i dość wytrzymały). Czy jest szansa, by go tego nauczyć?
Będę wdzięczna za wszelkie rady dotyczące zarówno powyższych "życzeń" ;)jak i innych propozycji związanych ze szkoleniem psa i wzmacnianiem z nim więzi. Z góry dziękuję!