Dzień dobry :)
Heh...gdyby faceci tak biegali z kobitkami, jak psy za suczkami, to byłby niezły cyrk :wysmiewacz:
Mam nadzieję, że z cieczką Zizy też damy radę, choć na samą myśl o tym robi mi się słabo, bo Gusiek to bardzo kochliwy facet, a jeszcze nie krył. Nawet nie chcę myśleć, co będzie, jak zasmakuje tej uciechy cielesnej :boisie:
Co do moich sąsiadów - powiem krótko - normalni to oni nie są, pomijam już sam fakt traktowania innych, ale ten ich pies to jest pępkiem całego świata i nie daj Boże cokolwiek powiedzieć. Kiedyś nasikał na korytarzu, a ja sprzątałam przy swoich drzwiach i w tym czasie wchodził sąsiad i z mordą na mnie, że mam posprzątać cały korytarz. Mówię mu grzecznie, że nie będę cudzych szczochów sprzątać, więc dopiero zaczęła się jazda. W końcu stanowczo mu powiedziałam, że nie życzę sobie, aby odzywał się do mnie takim tonem i weszłam do mieszkania. Innym razem wychodziłam z windy i jego bożyszcze skakało po mnie drapiąc mnie pazurami, więc pod nosem cicho do siebie powiedziałam "nie" i odsunęłam się. No i znowu była jazda bez trzymanki z sąsiadem. Wydarł się na mnie abym tak do psa nie mówiła. Zaczęłam się śmiać i powiedziałam mu, że mówiłam do siebie a z jego psem nie mam ochoty prowadzić konwersacji i dodałam, że byłoby miło z jego strony, aby wyprowadzał psa na smyczy skoro jest taki nadpobudliwy i skacze po ludziach, co nie każdemu może się podobać, zważywszy na fakt, że jego pies do małych nie należy i drapanie jego pazurami najzwyczajniej w świecie może sprawiać ból. Od tej pory sąsiad i jego partnerka nie odzywają się do mnie, nawet nie odpowiadają na "dzień dobry".
Nie wiem po co zdecydowali się na psa - chyba nie rozumieją potrzeb zwierzątka, w szczególności tego, że jak psiak jest szczeniakiem, to potrzebuje większej ilości spacerów, karmienia o określonych godzinach i sporo uwagi ze strony opiekuna i stopniowego przyzwyczajania psiaka do zostawania w domu. Ja też pracuję i jestem sama, a mam 3 psiaki i jakoś mogłam dać radę pogodzić wszystko.
Byłam u lekarza na kontroli z wynikiem z RTG. Mam zapalenie płuc i dalej jestem na zwolnieniu :yyyy: