[quote='palina22' pid='75155' dateline='1552812310']
Beatko dbaj o siebie :buziak:
[/quote]
Staram się jak mogę, ale mi nie wychodzi :yyyy: Od wczoraj czuję się koszmarnie osłabiona, znowu mam zawalone ropą gardło, mierzyłam sobie temperaturę - aż 35,5 st. C :yyyy: Leki nie pomagają, mikstury, które sobie robię na przeziębienie i odporność też nie działają :yyyy: Nie wiem co się dzieje z moim organizmem, ale czuję, że coś złego :yyyy: Dzisiaj już mam stan depresyjny - płaczę i zastanawiam się, jak mam jutro pracować w takim stanie. Nie mogę iść do lekarza, bo mnie wyśle do szpitala ( już ostatnio lekarka chciała to zrobić ). Co za dziadostwo mnie dopadło :yyyy: Psiakom też chyba coś dolega - kurde...może się zaraziły ode mnie :yyyy: Tosia już drugi dzień nie chce jeść - wczoraj zjadła tylko troszkę i to tez tylko dlatego, że ją karmiłam z ręki. Dzisiaj rano nie chciała nic jeść, Ziza zjadła tylko połowę tego co powinna zjeść rano. Jedynie Gusiek zjadł swoją porcję i jeszcze chciał dokładkę. Ale .... psiaki są dzisiaj ospałe. Ziza tylko chwilę rano się pobawiła, teraz cała trójka ciągle śpi. Nie wiem co z psiakami, tzn. nie wiem czy Tosia nie ma apetytu po cieczce ( nigdy tego problemu z nią nie było, bo jadła gotowane, a teraz je suchą karmę ), nie wiem czy Ziza nie ma apetytu przed cieczką, chociaż sprawdzałam jej pipcie i nie jest powiększona, a Gusiek.... nie wiem czy nie jest wymęczony amorami przez cieczkę Tosi :yyyy: Jednym słowem MASAKRA :beczy: