Dzień dobry :) zachmurzone :yyyy: wczoraj u mnie burzowy wieczór był :stres:
Monia co do 500+ brak słów, widzę gdzie sąsiedzi kase ładują, (zmiana samochodu, nowy telewizor....) a miało byc na dzieci :zly:
Dziś Keyla mnie opuszcza :beczy: taka kochana jest :smutny:
Powiem wam że tak mocno się gada o hodowcach każdy szuka opinii o hodowcy etc... a kupujący :mysli: brak słów, wielkie pretensje gdy chce coś więcej wiedzieć o nowym właścicielu moich szczeniaków :boisie: przecież ja tak samo chce poznać tę osobę jak ona mnie, niektórym trudno to zrozumieć :smutny:
Ostatnio miałam telefon - Pani szuka suczki dla 3-letniej chrześnicy na urodziny, psiaka miałam przetrzymać 3 dni ona w sobotę go zabiera i jedzie na imprezę urodzinową :szok: chrześniaczka jest już nauczona z psiakami bo ta Pani tez ma yorka i ona go sobie w wózeczku dla lalek wozi :boisie: czy ludzie są poważni :yyyy:
Kolejny telefon - Pani ma juz yorka ale psiaka, szuka suni bo ma 5-letnią córkę i ona bardzo chce robić kucyki yorkowi, przypinać spineczki a pieskowi nie pasuje :boisie:
Albo Pani chce szczeniaka w niedziele wieczorem odebrać a w poniedziałek wszyscy na 10 godz do pracy wychodzą :yyyy: gdyby naprawdę jej zależało na psiaku zabrałaby go w piątek by choć w weekend pozwolić mu się zaaklimatyzować :yyyy:
A gdy juz ktoś ma psiaka i pytam jak będzie gdy sunia dostanie cieczkę to juz w ogóle - co mnie to obchodzi :zly:
Znaleźć kochającego właściciela nie jest takie łatwe jak się wydaje :yyyy: