[quote="gaya"][b]Asiu[/b] ciężki temat, ja też wolę schaboszczaka od zieleninki :)[/quote]
Tylko że Alu po Tobie tego nie widać :)
Ja zieleninkę owszem - jadam - ale oprócz, a nie zamiast bardziej kalorycznych rzeczy ;)
Monika, pomyślę może o tabletkach (tylko, że wtedy to mąż będzie się za mnie śmiał na każdym kroku :wysmiewacz: ) albo może o herbatce jakiejś :mysli: (powiem Grześkowi, że taką lubię, i dlatego piję :mysli: to będzie śmiał się mniej :wysmiewacz:
Pomyślałam, że najlepszym rozwiązanie dla mnie będzie jedzenie tego co zawsze tylko w mniejszych porcjach i ostatni posiłek wcześniej niż zazwyczaj, a oprócz tego kręcenie hula-hopem z pół godzinki dziennie :mysli: