Co do dietetyka, to oni dla osoby danej spisują i na nie może działać a na Ciebie nie. :bezradny: ja sobie sama robie jadłospis, nie mam silnej woli czasem podjem jakiegoś wafelka czy trochę czekolady, a raz na jakiś czas fastfood czy cole. Najgorzej z colą :stres: czasem mam wrażenie, że jestem od tego uzależniona.
Ostatnio odkryłam, że od jogurtów naturalnych mniej węglowodanówl mają te jogurty typu grckiego :) a wafle ryżowe mają baaardzo dużo węglowodanów więc nie polecam jeść często :P i ... przyznaję ja się nimi przejadłam :P nie mogę na nie patrzeć :wysmiewacz: ale teraz jem pieczywko z biedronki nie drogie chrupkie pieczywko i takie sucharki :) nawet masełko z niższą zawartością tłuszczu :wysmiewacz: staram się, muszę schudnąć! :D